Rozrywam sieć
skomplikowanych
I zawiłych
myśli,
Które atakują moją
duszą z każdym
Przymknięciem powiek.
Uciszam głos w
tonie
Szumiących drzew.
Na ścianach
pokoju
Maluję mapę
własnych marzeń.
Spoglądam na niebo
Spoglądam na każdą cząstkę świata
W której widzę i słyszę Ciebie.
Twój jeden pocałunek
Koi ból… który sam mi zadałeś.
Uciszam głos w tonie
Szumiących drzew.
Łapie oddech
Czerpiąc powietrze z Twoich słów.
Maluję mapę własnych marzeń
Których odwiecznym sensem jesteś Ty.
Biegnijcie za swoimi marzeniami... wracajcie do miejsc, które pozwalają wam swobodnie oddychać. Pozostawajcie przy ludziach, których kochacie i przebaczajcie tyle razy ile wam serce na to pozwoli, tylko najpierw zastanówcie się czy ta osoba warta jest waszych łez.
Zasypiajcie myśląc o własnych marzeniach, by rano wstać i znów walczyć o sens istnienia.
Dobranoc, Julia.