piątek, 28 lutego 2014

Niewidomy Pan



Biegnę z pracy,
Muszę jeszcze zrobić obiad.
Stoję na przejściu dla pieszych.
I naprzeciw mnie dostrzegam:
Starszego pana z wystruganą drewnianą
Laską w lewej dłoni,
Psem u boku i w ciemnych okularach-
-choć to był pochmurny dzień.
W dodatku jedną ręką prowadzi
Wózek straszej kobiety, której szepcze  coś na ucho.
Pomyślałam… poczekam aż przejdą na tę stronę.
Są już obok, zapytałam więc czy pomóc –
-  wyglądali na zagubionych.
Starszy Pan, uśmiechnął się
Złapał mnie za rękę i dał mi
Białą laskę, widoczną z daleka.
Powiedział:
„Niech ona cię prowadzi, tak jak mnie przez
niewidomy świat wśród widomych ludzi”.
Potem pogłaskał mnie po głowie,
Tak jak dziadek sprzed laty.
Po chwili odeszli, zniknęli za rogiem.
Teraz to już sama nie wiem,
Czy widziałam siebie w pośpiechu
Czy niewidomego Pana,

Ze straszą kobietą i psem u boku. 

środa, 26 lutego 2014

Przystań

Stojąc na przystani wiatrów,
Ze spokojem przepadają ludzie.
Zaprzęgi białych koni
Rozbijają czasoprzestrzeń.
Chmury mieszają się z horyzontem.
Głosem wszechświata stają się
huczące szepty…
Gwiazdy rozlewają się po powierzchni
Tworząc czarną dziurę.
Morze zatapia serca niewidomych..
Unoszę dłonie na znak przegranej.
Poddaje się.
Jaką byłam .. taką zostanę
Samotną.

poniedziałek, 24 lutego 2014

Policzasoteizm

Przyjdzie i wiatr taki co rozstrzela moje
Myśli po krwawych polach.
Przejdę i przez taki spacer
Co potrąci moje serce i nastanie niewola.
Przyjdzie i oddech tak głęboki
Co pozostawi w morzu zatopione wzroki.
Przejdę i przez noc tak ciemną
Co uroni we mnie blask i stworzy niewierną.
Przyjdzie i sen tak daleki
Co przechwyci  łez płynące rzeki.
Przyjdę i przez ogień palący
Co zrani moją ludzkość jak szatan mogący.
Przyjdzie i człowiek… jeden najzwyklejszy,
Nieco od gwiazd spokojniejszy.
I wszystko zmieni,
A pozostanie tak długo...
Póki  ja nie opuszczę  tej Ziemi. 


 Dobranoc ~ Julia

Pewien gitarzysta

Szarpiąc struny
rozstrajam
powiązania naszych snów,
które pogubiliśmy zeszłej nocy.
Każdy gitarowy chwyt
przedłuża
nasze spojrzenia,
które rozlewają się
po naszych źrenicach.
Między progami
poszukuje Twojego głosu,
który ginie gdy serce moje się oddali.
Złożeni z przypadkowych nut,
biegnący za początkiem świtu,
rozdzieleni na dwie części...
Nadal Tworzymy piosenkę,
której najpiękniejszą
zwrotką jesteś Ty i ja.

W odrębności światów

Nazywam się Julia, jestem jedną z miliona nastolatek. Jednak jestem też jedną z niewielu w której narodziła się siła słów.  Swój świat odkrywam codziennie... na sto sposobów. Dzisiaj uchylam wam drzwi do mojego wnętrza. Pozwolę wam stanąć w środku mnie i spojrzeć moimi oczami, by dostrzeć świat w tych najprostrzych słowach.

Niech wam wiosenny sen po powiekach płynie. Dobranoc