niedziela, 23 marca 2014

Spektakl

Twarz w twarzy ukryta.
Teatr… wielka scena – to ludzkie marzenia.
Pusta sala… światło wygasłe i znów
Twarz w twarzy ukryta.
Głos przybiera suknie złote,
Zbroje, kontusze.
Teatr… w którym witasz,
Całujesz i znikasz gdzieś za kurtyną.
I znów to samo.
Twarz ukryta w twarzy.
I nagle sala pełna,
Szum się od uszu odbija.
Twarz… a na nich
Wymalowane, zastygłe
Uczucia w oczach oglądaczy.
Po akcie.. śmiech głęboki,
Na koniec.. cisza.
I tylko dłonie dotykając dłoni
Szepczą słowa podziękowań.
A ludzie...
wyjdą z tego miejsca,
Zostawią wszystko i pójdą do pracy.
Do teatru wielkiego życia.
Wejdą na scenę, zostanie
Ten co się nie odważy.
I przed aktorami starego teatru
Sztukę wyjawią nieznaną.
Wyjdą na scenę odegrać
Rolę własnej osoby
Choć
Twarz ich w twarzy zostanie ukrywa.
A tożsamości własnych
Nie znają.
Póki teatr nie zostanie zamknięty.