piątek, 11 kwietnia 2014

Dzienne przemyślenia nocą

Część I  -  „ Rozbudzony niepokój”

Przeklęty płomień nocy...

dymem truje myśli snem dotknięte
i upojnością ognia zatraca
w umyśle człowieka stabilność.

Błogosławiony ten co nie stanie
u braw oszustwa
i rozum zostawi nietknięty...
by porwać się niewiedzy wiatrem
i unosić się nieznajomymi skrzydłami.
Choć niewiedza o kolejnym
wschodzie słońca przeraża...
dusz krąg nieskończony
i wciąż jedno pytanie
wypełnia niebo gwiazdami...
Czy jutro wstanę?
Czy dziś było 
ostatnim jutrem moim.
Niepokoi?
Niepokoi.






Czego poszukujemy w nocy? Dnia.
Szukamy odpowiedzi, odczytujemy pytania które atakują naszą duszę. Tworzymy wewnętrzne kompromisy i dochodzimy do wniosków wcześniej nam nieznanych. Tym razem ja podzielę się z wami swoją nocą. Opisanie wszystkiego w jednym wierszu graniczyłoby z cudem, dlatego stworzyłam poukładaną historie moich przemyśleń w kilku częściach zatytułowanych: dzienne przemyślenia nocą. Już niebawem pojawi się kolejna. 
A teraz póki sen bliski ludzkości... bo słońce na końcu wszechświata blednie i my zrzućmy kolory i pozostawmy je w nocnych rozmowach z samym sobą, na temat problemów dnia. 
Odezwijcie się: jaroszjulka@gmail.com

Dobranoc ~ Julia 






niedziela, 6 kwietnia 2014

Żyj rzeczywistością marzeń

Żyj rzeczywistością marzeń

Po co wierzyć w noc
dziennej światłości.
Poszarzać niewidzialny  czas,
kiedy on ślepy  postarza nas.
Po co rozdzielać jedność
na nieznane światy…
gdy pocałunki i tak przełamią Ziemię.

Rzeczywistość pragnie być snem odległym,
który uspokoi wieczność serca.
Gdy świat zamilknie… niebo bladymi cieniami
odnajdzie w Tobie nadzieję.
Znów zaśniesz…
Bo tylko pod powiekami
 marzenia stają się częścią Twojego ciała.
Po co kończyć drogi?
które rozpoczynało się z żarem uczuć
odbierających pęki powietrza.
Świat sam zakończy
ciężkie uniesienia głów
I rozproszy przestrzeń między mrugnięciami…
Odbierając nam na wieczność ludzi,
którzy żyli w naszych słowach każdą chwilą.
A potem na końcu morza staniesz jak stracony,
zapytasz Boga dlaczego Ty czujesz ból...

Wiatr nadmorski odpowie jako szum:
Bo w tym oceanie zatopiłeś łzy,
a nie czas który był Ci przeznaczony.


czwartek, 3 kwietnia 2014

***


Umarła nie raz…
Porywcza jak wiatr.
Bezsenna jak noc.
Spokojna jak ląd.

Upadłam nie raz…
Samotna jak ptak.
Zmęczona jak kat.
Szczera jak brat.

Kocham ten świat…
Kująca jak róża.
Delikatna jak płat.
Gorąca jak ogień.
Runąca jak grad.

Pokochałabym  twój świat…
Potłuczona jak szkło.
Zabawna jak blef.
Pędząca jak krew.
Walcząca jak lew.

Umarłam, upadłam,
Kochałam…
Błądzę jak kot..
Szukając człeka,
Co pokocha mnie
Jak Bóg człowieka.

środa, 2 kwietnia 2014

Przestrzeń wolności

To co widzisz to tylko uciekający czas,
przesuwające się wskazówki zegara…
To za czym płaczesz, to tylko pewna opowieść
którą kiedyś przeczytasz w książce o niczym.
Spoźnionymi oddechami wypełniasz kartki pamiętnika,
który przestałeś prowadzić kilka lat temu…
Bo świat szuka świata zagubionego?
A ty… A Ty błądzisz za światem.

To co widzisz to tylko efekt przeszłośći,
kilka błędów złożonych w całość.
A jedyne co Cię nie rani…
To Niebo…
W które wpatrują się zakochani,
po którym pianista przygrywa szumy,
na którym malarz zabija niepewność.

Niebo – tak wielkie choć niewidzialne…
Niebo – strażnik dnia i nocy.
Jedyna tak niebezpieczna... a piękna
miłość na tym świecie.
Tło przestrzeni, dziura ludzkości.
Niebo z miliardem oczu otwartych,
połykające strach,
zaznające cierpienia,
łapiące  pocałunkami,
oddychające zachwytem.

To co widzisz to tylko uciekający czas,
przesuwające się wskazówki zegara…
Zatrzymaj się.
Gdy dobro ludzi odmawia posłuszeństwa,
unieś głowę do góry…
zatrzymaj się.
Weź przykład z otchłani doświadczenia.

niedziela, 23 marca 2014

Spektakl

Twarz w twarzy ukryta.
Teatr… wielka scena – to ludzkie marzenia.
Pusta sala… światło wygasłe i znów
Twarz w twarzy ukryta.
Głos przybiera suknie złote,
Zbroje, kontusze.
Teatr… w którym witasz,
Całujesz i znikasz gdzieś za kurtyną.
I znów to samo.
Twarz ukryta w twarzy.
I nagle sala pełna,
Szum się od uszu odbija.
Twarz… a na nich
Wymalowane, zastygłe
Uczucia w oczach oglądaczy.
Po akcie.. śmiech głęboki,
Na koniec.. cisza.
I tylko dłonie dotykając dłoni
Szepczą słowa podziękowań.
A ludzie...
wyjdą z tego miejsca,
Zostawią wszystko i pójdą do pracy.
Do teatru wielkiego życia.
Wejdą na scenę, zostanie
Ten co się nie odważy.
I przed aktorami starego teatru
Sztukę wyjawią nieznaną.
Wyjdą na scenę odegrać
Rolę własnej osoby
Choć
Twarz ich w twarzy zostanie ukrywa.
A tożsamości własnych
Nie znają.
Póki teatr nie zostanie zamknięty. 

czwartek, 20 marca 2014

Zakochaj się w wiośnie

Pierwszy wiosenny promień dotyka ziemi.
Przez kolorowe głowy przepływają sny.
Ciepły wiatr rozwiał smutki pobladłych ust.
Serce nierównym rytmem budzi pąki kwiatów,
wśród wiosennej ciszy słychać tupot motyli,
który od dziś będzie budził nas każdego ranka.
Powietrze delikatnie jak puch opływa ciała,
pozwalając nam na coraz głębsze oddechy.
Świat barwi ludzkie tęczówki zaspanymi kolorami
Tęczy, byś ujrzał odlatujące lampiony łez.
Błękitne niebo okrywa świat ramionami,
byś mógł tak spokojnie… 
położyć się wśród kwiatów
I zasnąć gdzieś na polanie. 

środa, 19 marca 2014

♫ Pink Floyd - Kierowani sercem z kamienia







- Chyba tak naprawdę to byłam zakochana tylko raz. Chociaż
nie wiem czy to było prawdziwe uczucie.

- Wiesz.. . Może jestem jeszcze za młoda, by mówić o
prawdziwej miłości i pewnie każdy z mojego otoczenia jest na to za młody.  Ale stan zakochania ocenia się samemu.  Bo każdy kocha w inny sposób i z inną siłą.
Ale jeśli przyznajesz się przed samą sobą, że to było zakochanie to znaczy że
darzyłaś kogoś największym uczuciem jakim byłaś w stanie go wtedy obdarzyć. Na
pewno znajdzie się człowiek którego pokochasz mocniej. Bo gdy zakochasz się po
raz drugi pokochasz tą osobę tak jak pierwszą, tylko dodatkowo będziesz chciała
przekroczyć pewną granicę i poczujesz coś mocniejszego. Tak jest zawsze. Ale
każda osoba w Twoim życiu której powiedziałaś: Kocham cię albo wydawało Ci się
że kochasz tego człowieka, znaczy że tak było. Bez względu na czy ta osoba była
w Twoim życiu kilka miesięcy czy parę lat. Czy była blisko Ciebie, czy
kilometry od Twojego serca. I nie dajmy się oszukać słowami, że prawdziwa miłość
jest tylko jedna. Bo można kochać, tyle razy ile nam serce na to pozwoli. A
każda miłość jest nowa i niezwykła, bo jest nam nieznana.  Każda uczy nas czegoś niepowtarzalnego, daję
nam bezpieczeństwo i strach jednocześnie. Ale z pewnością każda miłość jest tą
prawdziwą i wyjątkową. 




Dobranoc, prześpijcie się ze wszystkimi myślami. ~ Julia 

Archiwum płynących uczuć

     Miłość   nie jest deszczem,
Co spada z nieba w ciągu chwil.
Miłość  to nie muzyka, ani nie słowa
Wiersze czy sterty książek.
Miłości nie odnajdziesz w
Źródłach historycznych.
Miłość nie pochodzi
Z romantyzmu, pozytywizmu
Czy renesansu.
Miłość nie jest dramatem,
Felietonem, obrazem.
Miłość nie jest bezpieczeństwem,
Pianinem, piórem , paletą barw.
Nie ujmiesz jej jednym słowem,
Nie odnajdziesz jej momentu,
Nie określisz jej początku ani końca.
Miłość to pewien rodzaj wolności…
Poetycko  nijaki
Jednak siła tego uczucia sięga
Bram Niebios, nawet niewierzących.
Wstaje rano,  jednocześnie pokładając
Się do łóżka, zamyka oczy…
M I Ł O Ś Ć
Powiązanie przypadkowych liter,
Niezrozumiały ideał.
Słowo oznaczające jednoczenie
Wszystko i nic…
 Bo miłość jest sztuką,
Której uczy się każdy z nas.

Bezmyślność

Nie jestem w stanie patrzeć.
Nie umiem iść.
Nie potrafię składać słów.
Płynę beztrosko jak łza…
Jestem efektem własnych błędów.
Wpadłam w otchłań
Szarej nie wiary.
Oceniam się gorzej z
Każdym świtem 
I podmuchem wiatru.
Proste sprawy
Powikłań umysłu,
Stały się moją słabością.
Tylko Twoje nuty
Czynią mnie wolną.
Brak Ciebie, zamyka mnie
W więzieniu własnej
Bezmyślności.
Bezmyślności…
Dzięki której udało
Mi się Ciebie pokochać.

sobota, 15 marca 2014

Kartka z pamiętnika

Gdy wiatr porywa ludziom kapelusze,
Bądź tu.
Gdy huragan zagłuszy wrażliwość,
Bądź przy mnie.
Gdy słońce narodzi nadzieje i uśmiech,
Bądź blisko.
Gdy deszcz zapuka do starych okien,
Jesteś tu.
Gdy ogień rozpali ludzkie twarze,
Jesteś przy mnie.
Gdy po niebie spacerują gwiazdy,
Jesteś blisko.
 I Nawet gdy Ziemia przepadnie,
A językiem ludzi stanie się nicość.
Wciąż będę pewna że cały mój świat,
To wciąż tylko jedno słowo – Ty.



Są ludzie bez których nasz świat nie miałaby tylu barw. Są też ludzie, którzy są po prostu naszym światem, bez których każdy dzień byłby tylko nocą zapadłą w sen. 

Mój dom na końcu świata



W jakim ja świecie żyję…
Gdzie jeden człowiek z drugiego drwi .
W jakim ja świecie żyję…
Gdzie jeden problem w kolejnym tkwi.
Bo gdzie są te lata proste i leciutkie
Gdzie te piaski z których świat się budowało.
Gdzie te lata…
Kiedy wychodziłam wraz ze wschodem słońca,
Kiedy piłam wodę szukając szklanki końca.
W jakim ja świecie żyję…
Gdzie brat bratu podcina szyję.
W jaki ja świecie żyję…
W jakim ja świecie żyję.
Gdzie się budzę i spać kładę.
Gdzie kocham i szanuję,
Albo krytykuję.
Gdzie mówię i żyję…

Albo nie żyję.

wtorek, 4 marca 2014

Mapa marzeń

Rozrywam sieć skomplikowanych
I zawiłych myśli,
Które atakują moją duszą z każdym
Przymknięciem powiek.
Uciszam głos w tonie
Szumiących drzew.
Na ścianach pokoju
Maluję mapę własnych marzeń.
Spoglądam na niebo
Spoglądam na każdą cząstkę świata
W której widzę i słyszę Ciebie.
Twój jeden pocałunek
Koi ból… który sam mi zadałeś.
Uciszam głos w tonie
Szumiących drzew.
Łapie oddech
Czerpiąc powietrze z Twoich słów.
Maluję mapę własnych marzeń

Których odwiecznym sensem jesteś Ty.



Biegnijcie za swoimi marzeniami... wracajcie do miejsc, które pozwalają wam swobodnie oddychać. Pozostawajcie przy ludziach, których kochacie i przebaczajcie tyle razy ile wam serce na to pozwoli, tylko najpierw zastanówcie się czy ta osoba warta jest waszych łez. 
Zasypiajcie myśląc o własnych marzeniach, by rano wstać i znów walczyć o sens istnienia. 
Dobranoc, Julia.  

piątek, 28 lutego 2014

Niewidomy Pan



Biegnę z pracy,
Muszę jeszcze zrobić obiad.
Stoję na przejściu dla pieszych.
I naprzeciw mnie dostrzegam:
Starszego pana z wystruganą drewnianą
Laską w lewej dłoni,
Psem u boku i w ciemnych okularach-
-choć to był pochmurny dzień.
W dodatku jedną ręką prowadzi
Wózek straszej kobiety, której szepcze  coś na ucho.
Pomyślałam… poczekam aż przejdą na tę stronę.
Są już obok, zapytałam więc czy pomóc –
-  wyglądali na zagubionych.
Starszy Pan, uśmiechnął się
Złapał mnie za rękę i dał mi
Białą laskę, widoczną z daleka.
Powiedział:
„Niech ona cię prowadzi, tak jak mnie przez
niewidomy świat wśród widomych ludzi”.
Potem pogłaskał mnie po głowie,
Tak jak dziadek sprzed laty.
Po chwili odeszli, zniknęli za rogiem.
Teraz to już sama nie wiem,
Czy widziałam siebie w pośpiechu
Czy niewidomego Pana,

Ze straszą kobietą i psem u boku. 

środa, 26 lutego 2014

Przystań

Stojąc na przystani wiatrów,
Ze spokojem przepadają ludzie.
Zaprzęgi białych koni
Rozbijają czasoprzestrzeń.
Chmury mieszają się z horyzontem.
Głosem wszechświata stają się
huczące szepty…
Gwiazdy rozlewają się po powierzchni
Tworząc czarną dziurę.
Morze zatapia serca niewidomych..
Unoszę dłonie na znak przegranej.
Poddaje się.
Jaką byłam .. taką zostanę
Samotną.

poniedziałek, 24 lutego 2014

Policzasoteizm

Przyjdzie i wiatr taki co rozstrzela moje
Myśli po krwawych polach.
Przejdę i przez taki spacer
Co potrąci moje serce i nastanie niewola.
Przyjdzie i oddech tak głęboki
Co pozostawi w morzu zatopione wzroki.
Przejdę i przez noc tak ciemną
Co uroni we mnie blask i stworzy niewierną.
Przyjdzie i sen tak daleki
Co przechwyci  łez płynące rzeki.
Przyjdę i przez ogień palący
Co zrani moją ludzkość jak szatan mogący.
Przyjdzie i człowiek… jeden najzwyklejszy,
Nieco od gwiazd spokojniejszy.
I wszystko zmieni,
A pozostanie tak długo...
Póki  ja nie opuszczę  tej Ziemi. 


 Dobranoc ~ Julia

Pewien gitarzysta

Szarpiąc struny
rozstrajam
powiązania naszych snów,
które pogubiliśmy zeszłej nocy.
Każdy gitarowy chwyt
przedłuża
nasze spojrzenia,
które rozlewają się
po naszych źrenicach.
Między progami
poszukuje Twojego głosu,
który ginie gdy serce moje się oddali.
Złożeni z przypadkowych nut,
biegnący za początkiem świtu,
rozdzieleni na dwie części...
Nadal Tworzymy piosenkę,
której najpiękniejszą
zwrotką jesteś Ty i ja.

W odrębności światów

Nazywam się Julia, jestem jedną z miliona nastolatek. Jednak jestem też jedną z niewielu w której narodziła się siła słów.  Swój świat odkrywam codziennie... na sto sposobów. Dzisiaj uchylam wam drzwi do mojego wnętrza. Pozwolę wam stanąć w środku mnie i spojrzeć moimi oczami, by dostrzeć świat w tych najprostrzych słowach.

Niech wam wiosenny sen po powiekach płynie. Dobranoc