Część I - „ Rozbudzony niepokój”
Przeklęty płomień nocy...
dymem truje myśli snem dotknięte
i upojnością ognia zatraca
w umyśle człowieka stabilność.
Błogosławiony ten co nie stanie
u braw oszustwa
i rozum zostawi nietknięty...
by porwać się niewiedzy wiatrem
i unosić się nieznajomymi skrzydłami.
Choć niewiedza o kolejnym
wschodzie słońca przeraża...
dusz krąg nieskończony
i wciąż jedno pytanie
wypełnia niebo gwiazdami...
Czy jutro wstanę?
Czy dziś było
ostatnim jutrem moim.
Niepokoi?
Niepokoi.
Czego poszukujemy w nocy? Dnia.
Szukamy odpowiedzi, odczytujemy pytania które atakują naszą duszę. Tworzymy wewnętrzne kompromisy i dochodzimy do wniosków wcześniej nam nieznanych. Tym razem ja podzielę się z wami swoją nocą. Opisanie wszystkiego w jednym wierszu graniczyłoby z cudem, dlatego stworzyłam poukładaną historie moich przemyśleń w kilku częściach zatytułowanych: dzienne przemyślenia nocą. Już niebawem pojawi się kolejna.
A teraz póki sen bliski ludzkości... bo słońce na końcu wszechświata blednie i my zrzućmy kolory i pozostawmy je w nocnych rozmowach z samym sobą, na temat problemów dnia.
Odezwijcie się: jaroszjulka@gmail.com
Dobranoc ~ Julia
piątek, 11 kwietnia 2014
niedziela, 6 kwietnia 2014
Żyj rzeczywistością marzeń
Żyj rzeczywistością marzeń
Po co wierzyć w noc
dziennej światłości.
Poszarzać niewidzialny czas,
kiedy on ślepy postarza nas.
Po co rozdzielać jedność
na nieznane światy…
gdy pocałunki i tak przełamią Ziemię.
Rzeczywistość pragnie być snem odległym,
który uspokoi wieczność serca.
Gdy świat zamilknie… niebo bladymi cieniami
odnajdzie w Tobie nadzieję.
Znów zaśniesz…
Bo tylko pod powiekami
marzenia stają się częścią Twojego ciała.
Po co kończyć drogi?
które rozpoczynało się z żarem uczuć
odbierających pęki powietrza.
Świat sam zakończy
ciężkie uniesienia głów
I rozproszy przestrzeń między mrugnięciami…
Odbierając nam na wieczność ludzi,
którzy żyli w naszych słowach każdą chwilą.
A potem na końcu morza staniesz jak stracony,
zapytasz Boga dlaczego Ty czujesz ból...
Wiatr nadmorski odpowie jako szum:
Bo w tym oceanie zatopiłeś łzy,
a nie czas który był Ci przeznaczony.
Po co wierzyć w noc
dziennej światłości.
Poszarzać niewidzialny czas,
kiedy on ślepy postarza nas.
Po co rozdzielać jedność
na nieznane światy…
gdy pocałunki i tak przełamią Ziemię.
Rzeczywistość pragnie być snem odległym,
który uspokoi wieczność serca.
Gdy świat zamilknie… niebo bladymi cieniami
odnajdzie w Tobie nadzieję.
Znów zaśniesz…
Bo tylko pod powiekami
marzenia stają się częścią Twojego ciała.
Po co kończyć drogi?
które rozpoczynało się z żarem uczuć
odbierających pęki powietrza.
Świat sam zakończy
ciężkie uniesienia głów
I rozproszy przestrzeń między mrugnięciami…
Odbierając nam na wieczność ludzi,
którzy żyli w naszych słowach każdą chwilą.
A potem na końcu morza staniesz jak stracony,
zapytasz Boga dlaczego Ty czujesz ból...
Wiatr nadmorski odpowie jako szum:
Bo w tym oceanie zatopiłeś łzy,
a nie czas który był Ci przeznaczony.
czwartek, 3 kwietnia 2014
***
Umarła nie
raz…
Porywcza jak
wiatr.
Bezsenna jak
noc.
Spokojna jak
ląd.
Upadłam nie
raz…
Samotna jak
ptak.
Zmęczona jak
kat.
Szczera jak
brat.
Kocham ten
świat…
Kująca jak
róża.
Delikatna
jak płat.
Gorąca jak
ogień.
Runąca jak
grad.
Pokochałabym twój świat…
Potłuczona
jak szkło.
Zabawna jak
blef.
Pędząca jak
krew.
Walcząca jak
lew.
Umarłam,
upadłam,
Kochałam…
Błądzę jak
kot..
Szukając
człeka,
Co pokocha
mnie
Jak Bóg
człowieka.
środa, 2 kwietnia 2014
Przestrzeń wolności
To co widzisz to
tylko uciekający czas,
przesuwające się
wskazówki zegara…
To za czym
płaczesz, to tylko pewna opowieść
którą kiedyś
przeczytasz w książce o niczym.
Spoźnionymi
oddechami wypełniasz kartki pamiętnika,
który przestałeś
prowadzić kilka lat temu…
Bo świat szuka
świata zagubionego?
A ty… A Ty
błądzisz za światem.
To co widzisz to
tylko efekt przeszłośći,
kilka błędów
złożonych w całość.
A jedyne co Cię
nie rani…
To Niebo…
W które wpatrują
się zakochani,
po którym
pianista przygrywa szumy,
na którym malarz
zabija niepewność.
Niebo – tak
wielkie choć niewidzialne…
Niebo – strażnik dnia
i nocy.
Jedyna tak niebezpieczna... a piękna
miłość na tym
świecie.
Tło przestrzeni,
dziura ludzkości.
Niebo z miliardem
oczu otwartych,
połykające
strach,
zaznające
cierpienia,
łapiące pocałunkami,
oddychające zachwytem.
To co widzisz to
tylko uciekający czas,
przesuwające się
wskazówki zegara…
Zatrzymaj się.
Gdy dobro ludzi
odmawia posłuszeństwa,
unieś głowę do
góry…
zatrzymaj się.
Weź przykład z otchłani doświadczenia.
Weź przykład z otchłani doświadczenia.
niedziela, 23 marca 2014
Spektakl
Twarz w
twarzy ukryta.
Teatr…
wielka scena – to ludzkie marzenia.
Pusta sala…
światło wygasłe i znów
Twarz w
twarzy ukryta.
Głos
przybiera suknie złote,
Zbroje,
kontusze.
Teatr… w
którym witasz,
Całujesz i
znikasz gdzieś za kurtyną.
I znów to
samo.
Twarz ukryta
w twarzy.
I nagle sala
pełna,
Szum się od
uszu odbija.
Twarz… a na
nich
Wymalowane,
zastygłe
Uczucia w
oczach oglądaczy.
Po akcie.. śmiech
głęboki,
Na koniec..
cisza.
I tylko
dłonie dotykając dłoni
Szepczą słowa
podziękowań.
A ludzie...
wyjdą z
tego miejsca,
Zostawią wszystko
i pójdą do pracy.
Do teatru wielkiego
życia.
Wejdą na
scenę, zostanie
Ten co się
nie odważy.
I przed
aktorami starego teatru
Sztukę wyjawią
nieznaną.
Wyjdą na
scenę odegrać
Rolę własnej
osoby
Choć
Twarz ich w
twarzy zostanie ukrywa.
A tożsamości
własnych
Nie znają.
Póki teatr
nie zostanie zamknięty. czwartek, 20 marca 2014
Zakochaj się w wiośnie
Pierwszy wiosenny promień dotyka ziemi.
Przez kolorowe głowy przepływają sny.
Ciepły wiatr rozwiał smutki pobladłych ust.
Serce nierównym rytmem budzi pąki kwiatów,
wśród wiosennej ciszy słychać tupot motyli,
który od dziś będzie budził nas każdego ranka.
Powietrze delikatnie jak puch opływa ciała,
pozwalając nam na coraz głębsze oddechy.
Świat barwi ludzkie tęczówki zaspanymi kolorami
Tęczy, byś ujrzał odlatujące lampiony łez.
Błękitne niebo okrywa świat ramionami,
byś mógł tak spokojnie…
położyć się wśród kwiatów
I zasnąć gdzieś na polanie.
środa, 19 marca 2014
♫ Pink Floyd - Kierowani sercem z kamienia
- Chyba tak naprawdę to byłam zakochana tylko raz. Chociaż
nie wiem czy to było prawdziwe uczucie.
nie wiem czy to było prawdziwe uczucie.
- Wiesz.. . Może jestem jeszcze za młoda, by mówić o
prawdziwej miłości i pewnie każdy z mojego otoczenia jest na to za młody. Ale stan zakochania ocenia się samemu. Bo każdy kocha w inny sposób i z inną siłą.
Ale jeśli przyznajesz się przed samą sobą, że to było zakochanie to znaczy że
darzyłaś kogoś największym uczuciem jakim byłaś w stanie go wtedy obdarzyć. Na
pewno znajdzie się człowiek którego pokochasz mocniej. Bo gdy zakochasz się po
raz drugi pokochasz tą osobę tak jak pierwszą, tylko dodatkowo będziesz chciała
przekroczyć pewną granicę i poczujesz coś mocniejszego. Tak jest zawsze. Ale
każda osoba w Twoim życiu której powiedziałaś: Kocham cię albo wydawało Ci się
że kochasz tego człowieka, znaczy że tak było. Bez względu na czy ta osoba była
w Twoim życiu kilka miesięcy czy parę lat. Czy była blisko Ciebie, czy
kilometry od Twojego serca. I nie dajmy się oszukać słowami, że prawdziwa miłość
jest tylko jedna. Bo można kochać, tyle razy ile nam serce na to pozwoli. A
każda miłość jest nowa i niezwykła, bo jest nam nieznana. Każda uczy nas czegoś niepowtarzalnego, daję
nam bezpieczeństwo i strach jednocześnie. Ale z pewnością każda miłość jest tą
prawdziwą i wyjątkową.
prawdziwej miłości i pewnie każdy z mojego otoczenia jest na to za młody. Ale stan zakochania ocenia się samemu. Bo każdy kocha w inny sposób i z inną siłą.
Ale jeśli przyznajesz się przed samą sobą, że to było zakochanie to znaczy że
darzyłaś kogoś największym uczuciem jakim byłaś w stanie go wtedy obdarzyć. Na
pewno znajdzie się człowiek którego pokochasz mocniej. Bo gdy zakochasz się po
raz drugi pokochasz tą osobę tak jak pierwszą, tylko dodatkowo będziesz chciała
przekroczyć pewną granicę i poczujesz coś mocniejszego. Tak jest zawsze. Ale
każda osoba w Twoim życiu której powiedziałaś: Kocham cię albo wydawało Ci się
że kochasz tego człowieka, znaczy że tak było. Bez względu na czy ta osoba była
w Twoim życiu kilka miesięcy czy parę lat. Czy była blisko Ciebie, czy
kilometry od Twojego serca. I nie dajmy się oszukać słowami, że prawdziwa miłość
jest tylko jedna. Bo można kochać, tyle razy ile nam serce na to pozwoli. A
każda miłość jest nowa i niezwykła, bo jest nam nieznana. Każda uczy nas czegoś niepowtarzalnego, daję
nam bezpieczeństwo i strach jednocześnie. Ale z pewnością każda miłość jest tą
prawdziwą i wyjątkową.
Dobranoc, prześpijcie się ze wszystkimi myślami. ~ Julia
Archiwum płynących uczuć
Miłość nie jest deszczem,
Co spada z
nieba w ciągu chwil.
Miłość to nie muzyka, ani nie słowa
Wiersze czy
sterty książek.
Miłości nie
odnajdziesz w
Źródłach
historycznych.
Miłość nie pochodzi
Z romantyzmu,
pozytywizmu
Czy renesansu.
Miłość nie jest
dramatem,
Felietonem,
obrazem.
Miłość nie jest
bezpieczeństwem,
Pianinem,
piórem , paletą barw.
Nie ujmiesz jej
jednym słowem,
Nie odnajdziesz
jej momentu,
Nie określisz
jej początku ani końca.
Miłość to
pewien rodzaj wolności…
Poetycko nijaki
Jednak siła
tego uczucia sięga
Bram Niebios,
nawet niewierzących.
Wstaje rano, jednocześnie pokładając
Się do łóżka,
zamyka oczy…
M I Ł O Ś Ć
Powiązanie
przypadkowych liter,
Niezrozumiały
ideał.
Słowo
oznaczające jednoczenie
Wszystko i nic…
Bo miłość jest sztuką,
Której uczy się
każdy z nas.
Bezmyślność
Nie jestem w
stanie patrzeć.
Nie umiem iść.
Nie potrafię
składać słów.
Płynę beztrosko
jak łza…
Jestem efektem własnych
błędów.
Wpadłam w
otchłań
Szarej nie
wiary.
Oceniam się
gorzej z
Każdym
świtem
I podmuchem
wiatru.
Proste sprawy
Powikłań
umysłu,
Stały się moją
słabością.
Tylko Twoje
nuty
Czynią mnie
wolną.
Brak Ciebie,
zamyka mnie
W więzieniu
własnej
Bezmyślności.
Bezmyślności…
Dzięki której
udało
Mi się Ciebie
pokochać.
sobota, 15 marca 2014
Kartka z pamiętnika
Gdy wiatr
porywa ludziom kapelusze,
Bądź tu.
Gdy huragan
zagłuszy wrażliwość,
Bądź przy
mnie.
Gdy słońce narodzi
nadzieje i uśmiech,
Bądź blisko.
Gdy deszcz
zapuka do starych okien,
Jesteś tu.
Gdy ogień
rozpali ludzkie twarze,
Jesteś przy
mnie.
Gdy po
niebie spacerują gwiazdy,
Jesteś blisko.
I Nawet gdy Ziemia przepadnie,
A językiem
ludzi stanie się nicość.
Wciąż będę pewna
że cały mój świat,
To wciąż tylko
jedno słowo – Ty.Są ludzie bez których nasz świat nie miałaby tylu barw. Są też ludzie, którzy są po prostu naszym światem, bez których każdy dzień byłby tylko nocą zapadłą w sen.
Mój dom na końcu świata
W jakim ja świecie żyję…
Gdzie jeden człowiek z drugiego drwi .
W jakim ja świecie żyję…
Gdzie jeden problem w kolejnym tkwi.
Bo gdzie są te lata proste i leciutkie
Gdzie te piaski z których świat się budowało.
Gdzie te lata…
Kiedy wychodziłam wraz ze wschodem słońca,
Kiedy piłam wodę szukając szklanki końca.
W jakim ja świecie żyję…
Gdzie brat bratu podcina szyję.
W jaki ja świecie żyję…
W jakim ja świecie żyję.
Gdzie się budzę i spać kładę.
Gdzie kocham i szanuję,
Albo krytykuję.
Gdzie mówię i żyję…
Albo nie żyję.
wtorek, 4 marca 2014
Mapa marzeń
Rozrywam sieć
skomplikowanych
I zawiłych
myśli,
Które atakują moją
duszą z każdym
Przymknięciem powiek.
Uciszam głos w
tonie
Szumiących drzew.
Na ścianach
pokoju
Maluję mapę
własnych marzeń.
Spoglądam na niebo
Spoglądam na każdą cząstkę świata
W której widzę i słyszę Ciebie.
Twój jeden pocałunek
Koi ból… który sam mi zadałeś.
Uciszam głos w tonie
Szumiących drzew.
Łapie oddech
Czerpiąc powietrze z Twoich słów.
Maluję mapę własnych marzeń
Których odwiecznym sensem jesteś Ty.
Biegnijcie za swoimi marzeniami... wracajcie do miejsc, które pozwalają wam swobodnie oddychać. Pozostawajcie przy ludziach, których kochacie i przebaczajcie tyle razy ile wam serce na to pozwoli, tylko najpierw zastanówcie się czy ta osoba warta jest waszych łez.
Zasypiajcie myśląc o własnych marzeniach, by rano wstać i znów walczyć o sens istnienia.
Dobranoc, Julia.
piątek, 28 lutego 2014
Niewidomy Pan
Biegnę z
pracy,
Muszę jeszcze zrobić obiad.
Stoję na przejściu dla pieszych.
I naprzeciw mnie dostrzegam:
Starszego pana z wystruganą drewnianą
Laską w lewej dłoni,
Psem u boku i w ciemnych okularach-
-choć to był pochmurny dzień.
W dodatku jedną ręką prowadzi
Wózek straszej kobiety, której szepcze coś na ucho.
Pomyślałam… poczekam aż przejdą na tę stronę.
Są już obok, zapytałam więc czy pomóc –
- wyglądali na
zagubionych.
Starszy Pan, uśmiechnął się
Złapał mnie za rękę i dał mi
Białą laskę, widoczną z daleka.
Powiedział:
„Niech ona cię prowadzi, tak jak mnie przez
niewidomy świat wśród widomych ludzi”.
Potem pogłaskał mnie po głowie,
Tak jak dziadek sprzed laty.
Po chwili odeszli, zniknęli za rogiem.
Teraz to już sama nie wiem,
Czy widziałam siebie w pośpiechu
Czy niewidomego Pana,
Ze straszą kobietą i psem u boku.
środa, 26 lutego 2014
Przystań
Stojąc na przystani wiatrów,
Ze spokojem przepadają ludzie.
Zaprzęgi białych koni
Rozbijają czasoprzestrzeń.
Chmury mieszają się z horyzontem.
Głosem wszechświata stają się
huczące szepty…
Gwiazdy rozlewają się po powierzchni
Tworząc czarną dziurę.
Morze zatapia serca niewidomych..
Unoszę dłonie na znak przegranej.
Poddaje się.
Jaką byłam .. taką zostanę
Samotną.
poniedziałek, 24 lutego 2014
Policzasoteizm
Przyjdzie i
wiatr taki co rozstrzela moje
Myśli po
krwawych polach.
Przejdę i przez
taki spacer
Co potrąci moje
serce i nastanie niewola.
Przyjdzie i
oddech tak głęboki
Co pozostawi w
morzu zatopione wzroki.
Przejdę i przez
noc tak ciemną
Co uroni we
mnie blask i stworzy niewierną.
Przyjdzie i sen
tak daleki
Co przechwyci łez płynące rzeki.
Przyjdę i przez
ogień palący
Co zrani moją ludzkość jak szatan mogący.
Przyjdzie i
człowiek… jeden najzwyklejszy,
Nieco od gwiazd
spokojniejszy.
I wszystko zmieni,
A pozostanie
tak długo...
Póki ja nie opuszczę tej Ziemi. Dobranoc ~ Julia
Pewien gitarzysta
Szarpiąc struny
rozstrajam
powiązania naszych
snów,
które
pogubiliśmy zeszłej nocy.
Każdy gitarowy
chwyt
przedłuża
nasze
spojrzenia,
które rozlewają
się
po naszych
źrenicach.
Między progami
poszukuje Twojego
głosu,
który ginie gdy
serce moje się oddali.
Złożeni z
przypadkowych nut,
biegnący za
początkiem świtu,
rozdzieleni na
dwie części...
Nadal Tworzymy
piosenkę,
której
najpiękniejszą
zwrotką jesteś
Ty i ja.
W odrębności światów
Nazywam się Julia, jestem jedną z miliona nastolatek. Jednak jestem też jedną z niewielu w której narodziła się siła słów. Swój świat odkrywam codziennie... na sto sposobów. Dzisiaj uchylam wam drzwi do mojego wnętrza. Pozwolę wam stanąć w środku mnie i spojrzeć moimi oczami, by dostrzeć świat w tych najprostrzych słowach.
Niech wam wiosenny sen po powiekach płynie. Dobranoc
Niech wam wiosenny sen po powiekach płynie. Dobranoc
Subskrybuj:
Posty (Atom)