poniedziałek, 24 lutego 2014

Pewien gitarzysta

Szarpiąc struny
rozstrajam
powiązania naszych snów,
które pogubiliśmy zeszłej nocy.
Każdy gitarowy chwyt
przedłuża
nasze spojrzenia,
które rozlewają się
po naszych źrenicach.
Między progami
poszukuje Twojego głosu,
który ginie gdy serce moje się oddali.
Złożeni z przypadkowych nut,
biegnący za początkiem świtu,
rozdzieleni na dwie części...
Nadal Tworzymy piosenkę,
której najpiękniejszą
zwrotką jesteś Ty i ja.