środa, 26 lutego 2014

Przystań

Stojąc na przystani wiatrów,
Ze spokojem przepadają ludzie.
Zaprzęgi białych koni
Rozbijają czasoprzestrzeń.
Chmury mieszają się z horyzontem.
Głosem wszechświata stają się
huczące szepty…
Gwiazdy rozlewają się po powierzchni
Tworząc czarną dziurę.
Morze zatapia serca niewidomych..
Unoszę dłonie na znak przegranej.
Poddaje się.
Jaką byłam .. taką zostanę
Samotną.